Zrobiło się dziś naprawdę paskudnie. Zimno i mżawkowo. A co jest najlepsze na chandrę pogodową? Tour de Lumpex!!! Niewiele myśląc (bo ubierając się trochę za lekko), za to dodając koloru do stroju wyruszyłyśmy nabywając całkiem niezłe łupy, które niebawem się tu ukażą. Zwłaszcza Małgorzata, która stała się posiadaczką słodkiej bluzeczki w stylu boho. Zmarzłyśmy okrutnie, ale jednak łowczy instynkt jest silniejszy niż wychłodzenie. A tak się prezentowałyśmy:
Martyna



Spódnica - no name (sklep na Karmelickiej)
Podkoszulka i sweter - H&M
Rajstopy - Gatta
Kurtka - Miss Sixty, sh
Chusta - z rodzinnej szafy
Torebka - Oasis, Allegro
Kolczyki - DIY by Martyna
Buty - Lorenzo
Chusta to moje ostatnie odkrycie z domowej szafy, w której gromadzą się łaszki od trzech pokoleń. Choć połamana i boląca (korzonki mnie dopadły w weekend), resztkami sił zanurkowałam pomiędzy dawno już nie odkurzane półki. Wygrzebałam sporo rzeczy opuszczonych i zapomnianych. Czas aby odzyskały dawną świetność. Czas je wyzwolić!
Gosia


Kurtka - BershkaSpódnica - H&MŻakiecik - shKoszulka - shRajstopy - no nameButy - Galeria CentrumKolczyki - DIY by Martyna (zrobione specjalnie z myślą o tej spódnicy!)Szal - India ShopToreba - Oasis, allegro
Tak, tak
- mamy te same torebki - a to jedna z nielicznych rzeczy, które mamy te same. Może i są trochę oklepane, bo to jednak był rzut tych samych "listonoszek" na allegro, ale są niesamowicie praktyczne i wygodne, zwłaszcza gdy idzie się na polowanie.